[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV): Wisłoka Dębica – Naprzód Jędrzejów 0:1
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV): Wisłoka Dębica – Naprzód Jędrzejów 0:1](/images/mecz/wisloka-debica-naprzod-jedrzejow-22032026-01.webp)
Wisłoka Dębica przegrała z Naprzodem Jędrzejów 0:1 w 23. kolejce Betclic 3. Ligi Grupa 4 (Grupa IV). Na Stadionie Miejskim w Dębicy długo pachniało bezbramkowym remisem, ale w 73. minucie goście znaleźli jedno trafienie, które wystarczyło do zabrania z Podkarpacia kompletu punktów.
Długo bez przełomu
Niedzielne spotkanie w Dębicy od początku toczyło się w rytmie, który bardziej sprzyjał defensywie niż otwartej grze. Wisłoka próbowała przejąć inicjatywę, ale Naprzód był cierpliwy, dobrze ustawiony i nie pozwalał gospodarzom rozkręcić się na tyle, by stworzyć serię naprawdę groźnych sytuacji. Do przerwy na tablicy widniał wynik 0:0, a obraz gry podpowiadał, że o wszystkim może zadecydować pojedynczy błąd albo stały fragment.
Po zmianie stron emocji było więcej, choć wcale nie przełożyło się to od razu na konkrety. Gospodarze, grając u siebie, szukali momentu, który mógłby poderwać trybuny, lecz zamiast tego mecz zaczął układać się pod gości. Naprzód nie forsował tempa, czekał na swoją szansę i ostatecznie doczekał się jej w najlepszym możliwym momencie.
Piskorz wszedł i zrobił różnicę
Kluczowy okazał się ruch z ławki. Alan Piskorz pojawił się na murawie w 59. minucie, a kilkanaście minut później został bohaterem Naprzodu. W 73. minucie wykorzystał zamieszanie w defensywie Wisłoki i efektownym, zawiniętym uderzeniem przesądził o wyniku meczu. To było trafienie z kategorii tych, które bolą podwójnie, bo przyszło w momencie, gdy dębiczanie mieli jeszcze czas, by odpowiedzieć.
Dla zespołu z Jędrzejowa to drugie zwycięstwo z rzędu po zimowej przerwie, a więc wyraźny sygnał, że drużyna złapała właściwy rytm. Z kolei dla Wisłoki, prowadzonej przez Bartosza Zołotara, była to pierwsza porażka tej wiosny, przerywająca serię zdobywania punktów. W lokalnym wydaniu to właśnie taki mecz zostawia najwięcej niedosytu, bo gospodarze nie zostali rozbici, ale zapłacili za jeden moment dekoncentracji bardzo wysoką cenę.
W Dębicy pozostało poczucie, że spotkanie długo było do ugrania, a nawet do wygrania, jeśli tylko udałoby się znaleźć więcej jakości pod bramką rywala. Tym razem jednak to Naprzód zabrał ze sobą pełną pulę, a Wisłoka będzie musiała szybko otrząsnąć się po bolesnym ciosie.
| Wisłoka Dębica | Statystyka | Naprzód Jędrzejów |
|---|---|---|
| 0 | Gole | 1 |
Autor: redakcja sportowa reporter.debica.pl
