[PIŁKA NOŻNA] Pogoń-Sokół Lubaczów – Wisłoka Dębica 1:2 w 27. kolejce Betclic 3. Ligi Grupa 4 (Grupa IV)

[PIŁKA NOŻNA] Pogoń-Sokół Lubaczów – Wisłoka Dębica 1:2 w 27. kolejce Betclic 3. Ligi Grupa 4 (Grupa IV)

Wisłoka Dębica wraca z Lubaczowa z kompletem punktów po wygranej 2:1 z Pogonią-Sokołem w 27. kolejce Betclic 3. Ligi Grupa 4 (Grupa IV). Mecz w sobotnie popołudnie na Stadionie Miejskim w Lubaczowie miał wyrównany przebieg, ale to goście z Dębicy wytrzymali próbę nerwów lepiej i zadali decydujący cios w samej końcówce.

Gol przed przerwą i szybka odpowiedź gospodarzy

Spotkanie długo toczyło się w twardym, raczej ostrożnym rytmie. Obie drużyny nie rzuciły się od razu do huraganowych ataków, a pierwszy wyraźniejszy sygnał, że coś zaczyna się dziać, przyniosła dopiero końcówka pierwszej połowy. W 41. minucie Wisłoka wyszła na prowadzenie po trafieniu W. Jaslara i wydawało się, że do szatni pojedzie z bardzo przyjemnym wynikiem.

Pogoń-Sokół odpowiedziała jednak jeszcze przed gwizdkiem na przerwę. W 45. minucie K. Zawislak doprowadził do wyrównania i emocje wróciły z pełną mocą. Przy stanie 1:1 zapowiadało się, że druga połowa rozstrzygnie się na detale, a tych w Lubaczowie rzeczywiście nie brakowało.

Końcówka przechyliła szalę na stronę Wisłoki

Po zmianie stron mecz nadal był z gatunku tych, w których każdy błąd może kosztować bardzo dużo. Gospodarze próbowali wykorzystać atut własnego boiska, ale Wisłoka nie odpuszczała i konsekwentnie szukała swojej szansy. Długo wszystko wskazywało na remis, który w takim spotkaniu nie byłby wynikiem zaskakującym, ale dębianie cierpliwie czekali na właściwy moment.

Ten przyszedł w 87. minucie. Wtedy K. Czuchra trafił na 2:1 i przesądził o losach meczu. To było uderzenie, po którym Pogoń-Sokół nie zdołała już odpowiedzieć. Dla Wisłoki to ważna wygrana wywieziona z trudnego terenu, a dla kibiców z Dębicy sygnał, że zespół potrafi rozstrzygać takie mecze także pod presją.

Warto dodać, że już następnego dnia po spotkaniu z Lubaczowa przyszła informacja o nagłym odejściu trenera Andrzeja Paszkiewicza. Taki komunikat tylko podkreśla, że dla gospodarzy był to trudny i emocjonalny okres, a porażka z Wisłoką zyskała przez to jeszcze cięższy wydźwięk.

Dla dębickiej drużyny sobotni wyjazd zakończył się więc pełnym sukcesem. Trzy punkty zdobyte w Lubaczowie mogą mieć znaczenie nie tylko w tabeli, ale też dla morale zespołu przed kolejnymi meczami. A terminarz nie daje wiele czasu na oddech – już w najbliższych dniach Wisłokę czeka domowe starcie z Wisłą Kraków II, potem wyjazd do Stali Kraśnik i kolejny mecz u siebie ze Spartą KW.

Pogoń-Sokół LubaczówStatystykaWisłoka Dębica
1Gole2