Raczyńscy, wojna i ortografia - Dębica znów sprawdziła językowy refleks

Raczyńscy, wojna i ortografia - Dębica znów sprawdziła językowy refleks

FOT. Biblioteka Dębica

24 marca 2026 roku w Domu Kultury i Kinie “Śnieżka” w Dębicy zrobiło się wyjątkowo cicho - w jednym miejscu spotkali się uczniowie, dorośli i ludzie, którzy po prostu lubią mierzyć się z polszczyzną. Miejskie Dyktando przyciągnęło tych, którzy nie boją się przecinków, „rz” i zdania, w którym jedno potknięcie potrafi zmienić wszystko ✍️

  • Dębickie Dyktando 2026 połączyło szkolne ławki z historią Raczyńskich
  • “Londyński wieczór Edwarda Raczyńskiego” okazał się tekstem z pazurem
  • Między rywalizacją a satysfakcją z dobrze napisanego zdania

Dębickie Dyktando 2026 połączyło szkolne ławki z historią Raczyńskich

Tegoroczna odsłona konkursu miała dodatkowy ciężar znaczeń, bo wpisano ją w obchody Roku Rodu Raczyńskich. To nie był więc zwykły sprawdzian ortografii, ale też spotkanie z pamięcią i lokalnym dziedzictwem, które w Dębicy wybrzmiało bardzo wyraźnie.

W konkursie wystartowało 60 uczestników - 23 uczniów szkół podstawowych, 17 uczniów szkół średnich i 20 dorosłych. Taki przekrój wiekowy od razu zdradza, że to wydarzenie ma swoją siłę właśnie w różnorodności - przy jednym stole zasiadają ci, którzy dopiero uczą się językowych reguł, i ci, którzy pamiętają je z czasów szkolnych, ale chcą sprawdzić formę po latach.

“Londyński wieczór Edwarda Raczyńskiego” okazał się tekstem z pazurem

Na uczestników czekało dyktando pod tytułem “Londyński wieczór Edwarda Raczyńskiego”. Sam tytuł sugerował, że będzie literacko, historycznie i bez taryfy ulgowej. Tekst osadzony w realiach II wojny światowej prowadził przez emocje, obrazy i językowe pułapki, które potrafią zaskoczyć nawet osoby dobrze obyte z ortografią.

W środku czaiły się słowa takie jak „mżawka”, „z rzadka”, „przerażający”, „chrzęst”, „półszept” czy „skrupulatne”. Do tego dochodziły konstrukcje z partykułą „nie” i długie, rozbudowane zdania, gdzie o wszystkim decydowała czujność przy przecinkach. Krótko mówiąc - tu nie wystarczała pamięć, liczyło się skupienie do ostatniej litery 📚

Między rywalizacją a satysfakcją z dobrze napisanego zdania

Autorami dyktanda byli Maciej Małozięć, zastępca burmistrza Dębicy, oraz Zbigniew Drzymała, były dyrektor Gimnazjum Miejskiego w Dębicy. Ich tekst nie tylko testował zasady pisowni, ale też przybliżał postać Edwarda Raczyńskiego, dyplomaty, który w czasie II wojny światowej alarmował świat o tragedii narodu żydowskiego.

Właśnie w tym tkwi siła dębickiego konkursu - łączy szkolną precyzję z czymś więcej niż tylko poprawnym zapisem. Dla wielu uczestników ważniejsze od samego wyniku było to, że w jednej sali spotkali się ludzie różnych pokoleń, a język polski znów stał się wspólnym polem gry, nauki i ambicji. Na koniec czekał jeszcze zaszczytny tytuł Mistrza Ortografii Miasta Dębicy, który od lat budzi spory respekt.

Dębickie Dyktando 2026 pokazało, że ortografia wciąż potrafi przyciągać tłumy, a dobrze napisane zdanie nadal ma w sobie coś z małego zwycięstwa.

na podstawie: Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Dębicy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Dębica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.